Wędrówka po Wildzie
Wilda uważana jest za jedną z najgorszych dzielnic Poznania. Wiąże się to z brudem obecnym na ulicach, zaniedbanymi kamienicami oraz stałym niebezpieczeństwem, które wisi tu w powietrzu. Osoby, które mieszkały tu choć przez krótki czas, opowiadają sobie mrożące krew w żyłach historie o napadach, napastnikach i głośnym nocnym życiu mieszkańców kamienic. Jak jest naprawdę, trudno stwierdzić, w końcu wszędzie po zmroku może być niebezpiecznie. Mimo to Wilda cieszy się nie najlepszą sławą i najprawdopodobniej się to nie zmieni w bliższej i dalszej przyszłości. Jednak może tu być naprawdę uroczo. Stare kamienice, mimo iż nie najpiękniejsze, to jednak sprawiają, że łatwo zapomnieć, ze to miasto, nie wieś. Między nimi ciągną się nitki tramwajów, które przywracają do rzeczywistości. W historycznej zabudowie wyglądają dość nierealnie, choć zazwyczaj puszczane są starsze modele tramwajów popularnie nazywane helmutami, które wpasowują się w klimat miejsca. Na Wildzie znajduje się popularny targ warzywno-kwiatowy. Jest tu także kilka ciekawych zabytków i park. Jednak największą atrakcją jest przechadzka po zaułkach i uliczkach. Może to przypominać prawdziwą wyprawę w przeszłość, a o współczesności przypominają jedynie asfalt na ulicy i kolorowe szyldy sklepowe. Zaś sklepów, sklepików i kramów jest tutaj cała masa. Można się na nie natknąć na każdej ulicy, rogu i zaułku, co sprawia, że zamiast chodzić na targ łatwo jest dostać świeże owoce czy mięso od rzeźnika. Również wnętrza domów w tych rejonach są ciekawe, a niektóre z nich liczą sobie nawet sto lat. Dzięki temu mieszkania posiadają niesamowity klimat, który nadają stiuki, stare piece, a czasem ozdobne herby.